Płomień rządzi w Lipsku

Jeszcze niedawno Płomień Spartan Nieledew stawiała czoła drużynom w klasie okręgowej. Dzisiaj musi od nowa walczyć o godne sobie miejsce w ligowej rzeczywistości. A że jest to liga wyższa niż klasa A to nikt nie ma wątpliwości. Kolejny krok ku realizacji tego celu piłkarze trenera Janusza Wójcickiego zrobili dzisiaj w Lipsku.

Przypomnijmy, że Spartan w czerwcu wywalczył już awans do klasy okręgowej lecz brak środków finansowych sprawił, że Nieledew wciaż gra w klasie niższej.

Płomień ma już 29 punktów i z kompletem zwycięstw prowadzi w tabeli zamojskiej klasy A. Za tydzień mecz na szczycie, Spartan jedzie do wicelidera ligi Orkanu Bełżec.

Metanoja Lipsko 1:3 Płomień Spartan Nieledew

 

 

  • Hits: 16
  • Hits: 16
  • Hits: 17

Kłopoty w Józefowie

Jeszcze przed wakacjami oglądaliśmy piłkarzy Cosmosu w rozgrywkach klasy okręgowej. Po spadku zespół Pawła Holko walczy o powrót na zaplecze IV-liigowe. Tymczasem Wrzos Szyszków stacza się do klasy "A".

Do meczu z faworytem ligi Wrzos Szyszków przystąpił z zaledwie 8 graczami. Trener Paweł Deryło nie zdołał skompletować wyjściowej jedenastki, a sam mecz trwał 25 minut.

Po czerwonej kartce dla obrońcy z Szyszkowa, sędzia meczu zakończył tą rywalizację ze względu na brak wymaganej liczy zawodników w zespole gości. Wydaje się, że było to szczęśliwe rozwiązanie dla przyjezdnych bo zakończenie meczu nastąpiło już przy stanie 0:4 dla gości. W 10 minucie a następnie w 15, 19 Cosmos punktował rywala będącego na kolanach. Raz gości ochronił słupek po strzale najlepszego w zespole Cosmosu Kamila Przybysławskiego. W 25 minucie za faul taktyczny sędzia podyktował rzut karny i było już 0:4 dla Józefowa.

Gospodarze w końcu grają na "swoich śmieciach", nowa murawa wygląda rewelacyjnie, a nie jedna drużyna 2-ligowa chciałaby pobiegać po tak równej trawie.

 

Cosmos Józefów 4:0 Wrzos Szyszków (mecz zakończony w 25 minucie)

Bramki: Kamil Przybysławski 15', 19', Jacek Podolak 10' , Oskar Mielniczek 25'

  • Hits: 16
  • Hits: 19
  • Hits: 16

Emocje do ostatniej chwili w Biszczy

W XIV kolejce zamojskiej klasy A piłkarze Albatrosa Biszcza zjawili się na mecz z AMSPN Hetman Zamość. Przyjechali jednak w mocno okrojonym składzie (bez kompletu 11 zawodników) i bez swojego trenera Piotra Furlepy. Ci bardziej podejrzliwi zarzucali przyjezdnym grę nie fair i unik walki z zamojskim zespołem

W swoim dzisiejszym meczu ligowym już w pełnym składzie i ze swoim szkoleniowcem Albatros utracił 3 punkty w ostatnich minutach meczu i ponownie co bardziej mściwi wypowiadali "macie za swoje". Ten mecz będzie się kibicom gospodarzy długo śnił bo jeszcze do 75minuty to Albatros prowadził z faworytem meczu Aleksandrią Aleksandrów.

Sędziowie z Zamościa z trudem powstrzymywali emocje jednych i drugich, a Andrzej Swacha z trudem uwalniał się od ostrych komentarzy kibiców i zawodników z ławki rezerwowych Albatrosa za swoimi plecami.

Wicelider tabeli sensacyjnie przegrywał do przerwy, a sygnał do ataku dał dopiero sam trener gości Hubert Chmura wchodząc na boisko z pomocą swoim kolegom.

Wkrótce po rzucie rożnym Aleksandria zdołała wyrównać i kto wie czy mecz nie zakończyłby się jako nierostrzygnięty gdyby nie osłabienie gospodarzy przez arbitra, który wykluczył zawodnika Albatrosa za niesportowe zachowanie i uderzenie przeciwnika.

W doliczonym czasie gry za niebezpieczną grę obrońcy gospodarzy sędzia wskazał na "wapno". Bramka zwycięska zaogniła reakcje kibiców, a Aleksandria wywiozła z gorącego terenu 3 punkty po meczu jakie kibice chcieliby zawsze oglądać.

Albatros Biszcza 1:2 Aleksandria Aleksandrów

  • Hits: 55
  • Hits: 39
  • Hits: 54

Niski poziom w Wysokiem

Od rannych godzin sunęły auta kibiców na mecz w Wysokiem pomiędzy Nordem a AMSPN Hetman Zamość. Mecz o mistrzostwo zamojskiej klasy "A" zakończył się zdecydowanym zwycięstwem skazanych na sukces piłkarzy AMSPN lecz ich gra nie zachwyciła co podkreślał po meczu szkoleniowiec Robert Wieczerzak.

Co prawda to mecz tylko w A klasie lecz kibice i szkoleniowcy z Zamościa oczekują czegoś więcej od swoich piłkarzy. Warto podkreślić, że pierwszą groźną akcję pod bramką gospodarzy Hetman przeprowadził dopiero w 13 minucie meczu, a strzał Przemysława Gałki trafił w ręce bramkarza Nordu.

Po serii bezmyślnych wrzucanych piłek w okolice pola karnego Nordu, w końcu w 22 minucie składna akcja. Piłka trafiła na lewą stronę do Rafał Wagi, a jego strzał z ostrego kąta trafił tuż pod poprzeczkę bramki Krystiana Kasińskiego.

Na kolejne emocje musieliśmy czekać do 38 minuty spotkania kiedy to Przemysław Gałka opieczętował poprzeczkę gospodarzy.

Gdy wydawało się, że znudzeni kibice dotrwali do przerwy zakotłowało się w polu karnym Nordu. Za grę "wysoką nogą" sędzia zawodów Andrzej Kucharski wskazał na 5 metr i nakazał wykonanie rzutu wolnego. Do piłki podszedł Przemysław Kita i sprytnym strzałem tuż nad ziemią podwyższył wynik meczu.

Początek drugiej odsłony to dalsza inicjatywa Hetmana lecz to podopieczni Andrzeja Rycaka zostali nagrodzeni za mądrą grę w obronie z bardziej renomowanym rywalem. Emil Hołys przestraszył obrońcę Hetmana, piłka przeskoczyła wychodzącego Michała Kiecanę, a zawodnikowi Nordu pozostało już tylko umieścić piłkę w siatce przyjezdnych.

Poruszeni tym obrotem sprawy zamościanie ruszyli bardziej do przodu, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Kolejno Kamil Grela, Jakub Hałas, Mariusz Kycko, Rafał Waga, ponownie Kycko i Kita pokonywali bramkarza Kasińskiego bardzo często tylko dobijając piłkę tuż na lini bramkowej.

Nord postraszył jeszcze tylko raz. Rozmiary porażki zmniejszył Paweł Popik. Po meczu budzący się ruch kibicowski z Zamościa powoli szykował się do pucharowych emocji w Szczebrzeszynie gdzie głośne echo Hetman Zamość wciąż brzmiało.

Nord 98 Wysokie 2:8 AMSPN Hetman Zamość

Bramki: Rafał Waga 22', Przemysław Kita 45, Emil Hołys 49' Kamil Grela 57' Jakub Hałas 64' Mariusz Kycko 67' Rafał Waga 69' Mariusz Kycko 77' Przemysław Kita 81' -  Paweł Popik 82'

  • Hits: 72
  • Hits: 54
  • Hits: 43

 

 

Walka bliźniaków

W XIV kolejce zamojskiej klasy A doszło do niecodziennej sytuacji. Na ławkach trenerskich usiedli na przeciwko siebie zamojscy bracia bliźniacy, którzy rozsławili zamojską piłkę w latach 90 w całej Polsce. Andrzej i Wojciech Rycakowie poprowadzili swoje kluby w walce o ligowe punkty.

Więcej powodów do dumy miał szkoleniowiec Delty - Andrzej (ponad sto meczy w polskiej ekstraklasie i 9 w reprezentacji juniorów) choć Wojtka wspomagali przy jego boku Krzysztof Rysak jak i niedawny szkoleniowiec Delty Robert Kulik. Goście z Nielisza wywieźli cenne 3 punkty z boiska wyżej notowanego w ligowej tabeli Nordu 98.

Trzy bramki w drugiej odsłonie to zasłużona kara dla zespołu z Wysokiego za koszmarne błędu w swojej obronie. Kto wie jak losy meczu potoczyłyby się gdyby w 48 minucie gospodarze wykorzystali rzut wolny pośredni z 7 metrów. Okazji natomiast nie zmarnowali przyjezdni i niebawem cieszyli się z prowadzenia.

Wejście na boisko drugiego szkoleniowca Nordu Krzysztofa Naczasa nie wiele zmieniło w grze gospodarzy, którzy utracili kolejne bramki.

W tabeli prowadzi pauzujący w tej kolejce AMSPN Hetman Zamość z kompletem punktów. Zaledwie dwa punkty mniej ma druga Aleksandria Aleksandrów, która podejmie obecnego lidera na swoim boisku w czerwcu.

Nord 98 Wysokie 0:3 Delta Nielisz

  • Hits: 68
  • Hits: 56
  • Hits: 67